Martini, historia miłosna
Niewiele rzeczy porusza serca lub drażni purystów tak jak martini. Być może jego tajemniczość tkwi w pozornej prostocie lub domniemanej wyrafinowaniu. Idealnie zimne i klarowne martini w długonóżkowym, firmowym kieliszku nadaje aurę wyrafinowania, czego nie może powiedzieć kolorowy, parasolowaty, warstwowy koktajl. Bez osądu, oczywiście.